Kredyt bez BIK

Wyobraźmy sobie taką sytuację: Kupiliśmy mieszkanie – jesteśmy wreszcie na swoim dzięki dobrodziejstwu kredytom hipotecznym. Posiadamy też samochód, ale aby zachować płynność finansową wzięliśmy w drugim banku kredyt samochodowy. Zepsuł nam się telewizor, nie mamy gotówki i pojawia się problem – bank nie chce nam udzielić kredytu, ponieważ według raportu BIK spłacamy dwa kredyty i nie posiadamy zdolności kredytowej na tyle wysokiej, aby pozwolić sobie na kolejny kredyt. Co zrobić w takiej sytuacji?

Albo zadłużamy się u znajomych, albo korzystamy z kredytu bez BIK. Kredyt bez BIK to oferta dla osób, które mają złą przeszłość kredytową, spłacają w danym momencie inne kredy lub widnieją na liście Centralnej Ewidencji Dłużników. Tego typu kredyty oferują przede wszystkim instytucje poza bankowe, takie jak Provident. Trzeba jednak mieć na uwadze, ze tego typu kredyt jest drogi. Oprocentowanie tego typu kredytów może sięgać nawet 50% w skali roku, dlatego warto się zastanowić czy pieniądze naprawdę są nam potrzebne „na już”. Może wystarczy zapiąć pasa na najbliższe 2-3 miesiące i odłożyć trochę pieniędzy?

Do wzięcia kredytu bez BIK potrzebujemy dowód osobisty, a także oświadczenie lub zaświadczenie o zarobkach. Oświadczenie możemy wypełnić sami, jednak pamiętajmy, żeby pisać prawdę, ponieważ podczas podpisywania umowy kredytowej kredytodawca może zadzwonić do naszego szefa i sprawdzić czy podaliśmy prawdę. W przypadku zaświadczenia o zarobkach nie ma takiej konieczności, ponieważ stosowne dokumenty daje nam nasz pracodawca.